Przeczytane Książki.
  KSIĄŻKA TV   KSIĄŻKI I LUDZIE   KATALOG KSIĄŻEK   ZNALEZIONE W KSIĄŻKACH   KONKURSY   COOKIES
 
Dział: felietony
rozmiar czcionki:  A A A

Książki na wolności

2014-07-23 13:02:47
Książki na wolności czyli...
Bookcrossing czyli idea uwalniania książek, oddawania ich w publiczny obieg, to niewątpliwie piękna idea. Jak każda związana z propagowaniem czytelnictwa. Z czytelnictwem bowiem w Polsce coraz gorzej. Z badań Biblioteki Narodowej (przeprowadzanych cyklicznie) wynika, że czytająca społeczność to w Polsce obecnie jedynie 6 procent obywateli.

Oczywiście chodzi tu o osoby, które czytają choć nie muszą. Czytają dla siebie, bo lubią, interesują się np. literaturą skandynawską, kryminałami z PRL, łowiectwem czy starą porcelaną. Nieważne. Ważne, że sięgają po książki z zajmującej ich dziedziny. Bookcrossing może znakomicie wypełnić lukę w czytelnictwie, daje bowiem możliwość kontaktu z książką w zupełnie nieoczekiwanych miejscach: na dworcach kolejowych, w kawiarniach, metrze, korytarzach różnych instytucji użyteczności publicznej czy ... autobusach komunikacji miejskiej. Bookcrossing to obecnie ponad 25 tys. zarejestrowanych użytkowników oraz ponad 202 tys. uwolnionych książek (dane z oficjalnej strony).

Rejestrując się na stronie www.bookcrossing.pl możemy sami zostać uczestnikami akcji uwalania książek. Jeżeli zaś nie interesuje nas taka aktywność, a po prostu lubimy czytać i już, to możemy też jak najbardziej korzystać z uwalnianych książek.

Chcąc sprawdzić, jak działa bookcrossing w praktyce zarejestrowałem się w systemie, wydrukowałem karteczki identyfikacyjne, które wklejamy do uwalnianych książek, by można było śledzić ich drogę, wybrałem z półki słynny kryminał Raymonda Chandlera "Żegnaj laleczko" i udałem się na Dworzec Centralny w poszukiwaniu punktu bookcrossingu. Łatwo nie było, ale po kilkunastu minutach trafiłem do maleńkiego pawiloniku w hali głównej (na przeciwko kas, w rogu, od strony pętli autobusów). Było to jakieś biuro informacyjne, ale na wprost wejścia stał maleńki regalik z kilkudziesięcioma książkami. Wstawiłem tam mojego Chandlera, a w zamian wziąłem kryminał Aleksandry Marininy. Prawdę powiedziawszy jakość zastanego księgozbioru nie urzekła mnie. I na tym odcinku mamy główne niedociągnięcie idei. Otóż, na uwalnianych półkach relatywnie mało jest tytułów, po które mielibyśmy ochotę sięgnąć. Dominują przebrzmiali autorzy z PRL w rodzaju Jerzego Putramenta, pisarze których nazwiska niewiele mówią oraz klasyka i harlequiny. No tak, ale przecież wybierając się w podróż pociągiem możemy sięgnąć po dowolną książkę i może jej treść nas nieoczekiwanie zainteresuje, zagłębiamy się po prostu w literacką przygodę. Pamiętajmy też, że bookcrossing to w dużej mierze praca u podstaw i praca organiczna. Tak, kłania się pozytywizm. Za jakiejś 10 czy 20 lat z całą pewnością przeciętna jakość półki z wolnymi książkami na pewno się podniesie i nie należy specjalnie dziwić się temu, że w tej chwili nie dominują tam bestsellery, tylko w dużej mierze książki przypadkowe. Z drugiej strony pamiętajmy o tym, że książka nieciekawa dla nas może być bardzo interesująca dla kogoś innego. Wszak zainteresowania czytelnicze to bardzo indywidualna sprawa. Najważniejsze jest to, że zawsze na bookcrossingowej półce może znaleźć jakąś książkę i wziąć ją sobie do przeczytania, a po lekturze znowu puścić w obieg, uwalniając egzemplarz w zupełnie innym miejscu. Dlatego ideę bookcrossingu ze wszech miar popieram. Poza regalikiem z warszawskiego Dworca Centralnego miałem jeszcze okazuję poznać punkt na odremontowanym pięknie Dworcu Głównym we Wrocławiu. Regalik mają tam podobnej jakości, natomiast informacja daleko lepsza. Oto w hali dworca, w centralnym niemal miejscu, znajduje się potężna metalowa instalacja wypełniona książkami i będąca nie tylko dziełem sztuki samym w sobie, ale także reklamą bookcrossingu.

Zwróciłem się do kilku moich przyjaciół z prośbą o krótką wypowiedź na temat bookcrossingu i wszyscy  jak najbardziej popierają tę szczytną ideę.

Remek: Uważam, że każda akcja propagująca czytanie książek jest bezcenna i warta poparcia. Nie ma nic bardziej irytującego niż domowa biblioteka pełna nieprzeczytanych książek, których grzbiety ładnie wyglądają na półce.

Marek: O akcji nie słyszałem, ale do czego wujek Gugiel i ciocia Wikipedia. Myślę, że to fajny pomysł, zwłaszcza, że jest mnóstwo książek przed którymi już chyba nie ma żadnej przyszłości (gros beletrystyki z czasów PRL np.). A tak można poczytać choćby dla zabicia czasu, dlatego warto by się zastanowić np. nad jakimiś regalikami w metrze i komunikacji miejskiej. Takich książek to może nawet nikt nie ukradnie, a jak nawet to przynajmniej z pożytkiem dla swojego rozwoju intelektualnego.

Paweł: Choć wszystko dziś musi mieć nowoczesną, angielskojęzyczną nazwę, sama idea wymieniania się książkami jest stara jak... kolej. Pamiętam, że na maleńkich stacjach kolejowych wiele lat temu były półki z przeczytanymi książkami, które z przyjemnością przeglądałem. Magia starych książek i czar kolei świetnie się uzupełniają. Warto odświeżyć ten zwyczaj i szerzej go spopularyzować.

Maciek: Bookcrossing jest dobrym pomysłem. W Polsce, o ile wiem, raczej kuleje. W praktyce pewnie chodzi o to, że książek atrakcyjnych ludzie nie chcą się pozbywać, więc pozostawiają te, których nie będzie im żal, a te z kolei nie znajdują chętnych. Każda akcja, która zwiększyłaby popularność BC, jest celowa.

Grzegorz Cielecki


Dodaj do ulubionych Dodaj do ulubionych     Poleć artykuł znajomemu Poleć znajomemu     Dodaj swój komentarz Dodaj komentarz
 

Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł

E-mail adresata
 
 
Książki na wolności

Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
 
Autor
 
 
Wasze komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, redakcja może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.
Szukaj 
 
Twój Profil
Login
 
Hasło
 
 
Wpisz swój adres e-mail, który podałeś przy rejestracji.
E-mail
 
Szukamy Przyjaciół Książek
Jeśli jesteś zainteresowany współtworzeniem społeczności czytelniczej naszego portalu...
 
 
Nasza ankieta
Kto jest najwybitniejszym autorem kryminałów z okresu PRL ?
 
 
O firmie   Współpraca   Redakcja   Polityka prywatności   Kontakt
Copyright © 2018 Przeczytane Książki. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i realizacja L77