Przeczytane Książki.
  KSIĄŻKA TV   KSIĄŻKI I LUDZIE   KATALOG KSIĄŻEK   ZNALEZIONE W KSIĄŻKACH   KONKURSY   COOKIES
 
rozmiar czcionki:  A A A

Hay on Wye + Wywiad z właścicielem KDK

2010-02-24 16:44:05
Wielu na świecie hobbystów, zbieraczy winyli, birofili, kinomanów.
Szczególnie bliscy są nam bibliofile. Nie traktują oni książki jak rzecz nabytą. Bibliofil książkę traktuje jak dzieło sztuki. Ceni kunszt wydania - jej układ typograficzny, ilustracje, oprawę, szlachetność użytych materiałów. Zwraca uwagę na unikalność posiadanego egzemplarza, zgłębia jego historię, okoliczności wydania. Spotkamy ich w Polsce, Stanach Zjednoczonych i każdym innym zakątku matki Ziemi.  Najsłynniejsze "miasteczko książek" leży w największym hrabstwie Walii - Powys, na granicy Walii i Anglii, . Mieszka tam niespełna 1900 mieszkańców. Do  tego miejsca nie tylko nieustannie ściągają rzesze turystów z całego świata, ale przede wszystkim miłośnicy książek. Mówimy o Hay on Wye, mecce bibliofilii.
1 kwietnia 1977 roku bibliofil Richard Booth zastosował niekonwencjonalny chwyt marketingowy dla swojego miasteczka i określił go jako "niezależne królestwo" , a siebie jako jego monarchę. Inicjatywa  ta, w duecie ze sprawnym planem rozwoju turystyki regionu Hay on Wye,  zapoczątkowało powstanie największego na świecie centrum dla książek antykwarycznych i używanych.  Dziś Hay on Wye szczyci się 30 głównymi antykwariatami, wtym kilkoma specjalistycznymi. Od 1988 roku "Miasteczko Książek" oragnizuje literacki karnawał. Festiwal pod patronatem Hay (ang. The Guardian Hay Festival), odbywa się rokrocznie, na przełomie maja i czerwca. Jest jednym z największych festiwali książki na świecie, określany jako wydarzenie, które obowiązkowo musi się znaleźć w kalendarzu miłośników książek. Najbliższy festiwal odbędzie się w dniach 27 maj - 6 czerwiec 2010 roku.

Polacy też nie od macochy i swoje antykwariaty mają. W Warszawie prym wiedzie KDK - Książka Dla Każdego. KDK jest prężną i sprawnie działającą  firmą, mającą na koncie wiele niekonwencjonalych pomysłów, z których najbardziej medialne okazały się "Cmentarzysko Zapomnianych Książek" "Giełda Ksiązek Przeczytanych". Z właścicielem KDK Waldemarem Szatankiem, pomimo natłoku zajęć udało nam się porozmawiać.

PrzeczytaneKsiążki.pl - Cześć Waldku. Na początek pytanie o nazwę firmy, skąd pomysł ?

Waldemar Szatanek - Chcieliśmy, żeby w nazwie zawierała się polityka naszej firmy. Książki niedrogie, ze wszystkich dziedzin literatury. Dostepne nie tylko w jednym miejscu na półce sklepowej,  ale dzieki internetowi i naszej ofercie wysyłkowej praktycznie  na całym świecie. Książka zawsze była towarem elitarnym, nieobecnym masowo w polskich domach i część antykwariatów kultywuje tę tradycję np. nie sprzedając tzw. "tygrysów" czy harlequinów uwązając ją za "gorszą" literaturę. My idąc za wieszczem chcemy żeby ksiazka trafiła "pod strzechy". Stąd oprócz takiej filozofii handlu zawsze staramy się ogranizaowac masowe akcję promujące ksiazkę antykwaryczną czy szerzej czytelnictwo.

PrzeczytaneKsiążki.pl - Wiemy, że jesteś autorem akcji "Cmentarzysko Zapomnianych Książek",  "Giełdy Książek Przeczytanych" i innych. Skąd czerpiesz inspiracje na tego typu eventy ?

Waldemar Szatanek - W dzisiejszym świecie mało się mówi o książkach. A już o używanych książkach prawie wogóle. Przy obecnym natłoku informacji przebicie się do mediów z tak mało ekscytujacym tematem jest prawie niemożliwe. Właściwie jedynym sposobem jest szokowac. Stawiać książki w miejscach czy sytuacjach  pozornie do tego nieprzeznaczonych. Wykorzystujac powszechne myślenie o elitarności literatury, postanowiliśmy zbrukac ją. Jednocześnie powodując  zaciekawienie , hałas. Stąd juz tylko jeden krok do sięgnięcia po książkę. Tego typu imprez takich nie stricte komercyjnych przez 10 lat funkcjonowania firmy wymyśliliśmy i zorganizowaliśmy siedem, niektóre tak jak "Giełda Książek" miały po kilka odsłon. Wszystkie były szeroko opisywane w mediach. Wzięło w nich udział kilkanaście tysięcy osób często na codzień nie chodzących po antykwariatach. Nasze pomysły doczekały się kontynuacji przez innych. Kilkaset osób zgłosiło się do "Ruchu Przyjaciół Przeczytanych Ksiazek". To nakręca do poszukiwania następnych granic do przekraczania ....

PrzeczytaneKsiążki.pl -  Na koniec, jakie są plany KDK ? Czy powróci Cmentarzysko ? Mamy wiele sygnałów, że taka rzecz jest potrzebna.

Waldemar Szatanek - Dziś KDK to już sieć 6 punktów na terenie Warszawy i w internecie. Pewnie pojawią się nastepne , być może też w innych miastach. Intensywanie chcemy też rozwijać nasze najmłodsze dziecko czyli portal www.przeczytaneksiazki.pl, a wraz z nim Ksiazkatv. Od paru lat starmy się również integrować branżę antykwaryczna, spotykamy się z innymi antykwariuszami, rozmawiamy. Wzajemnie wspieramy w róznych akcjach. Powoli dociera się myśl stworzenia czegoś na wzór izby godpodarczej, stowarzyszenia branżowego skupiajacego te firmy które myślą podobnie jak my i chciałby wspólnie działać na rzecz promocji ksiażek. W tych planach mieści się również Cmentarzysko. Jak wiesz sukces Cmentarzyska nas zaskoczył. Mimo, iż mieliśmy przygotowane kilkadziesiąt tysięcy książek, ludzi chętnych do zaopiekowania się nimi było zdecydowanie wiecej. Gdy skończyły się książki zgromadzone przez naszą firmę w sukurs przyszło kilkanaście warszawskich antykwariatów przekazujac, czasem niedopłatnie, swoje zbiory. Przy okazji pojawiło sie również sporo głosów mówiacych, że przydałoby się takie miejsce na stałe. Miejsce gdzie mogłyby trafiać książki dla których  nie staracza miejsca na antykwarycznych półkach. Dziś trafiają najczęściej na makulaturę. Szacujemy, że w samej Warszawie rocznie może trafiać ok. 100 tys. sztuk książek na śmietnik lub do skupów makulatury. Warto byłoby je uratować. Mówiąc językiem biznesowym myślimy o stworzeniu outletu. Sklepu z mega tanimi książkami, które przegrały w walce biznesowej, ale mogłyby jeszcze nacieszyć czyjeś oko czy duszę. Jak dokładnie miałoby takie miejsce wyglądać jeszcze niewiadomo. Trwa dyskusja zarówno w branży jak i w internecie wsród miłośników książek. Dostajemy sporo maili z przemyśleniami. Zachęcamy również wszystkich do przesyłania swoich przemysleń na ten temat. Na razie rysuje się koncepcja stałego sklepu, ale czynnego np. tylko w weekendy, albo stale czynnego, ale podobnie jak w Cmentarzysku Zafona dotarcie do niego nie byłoby proste, wiązało by się z czymś w rodzaju gry czy przynależności do jakiegoś klubu. A moze miejsce gdzie nie będzie obsługi, a klucz będzie sie pobierało od tajemnego strażnika. Dziś nic jeszcze niewiadomo. Napewno będzie dziwnie i miejmy nadzieje głośno w mediach.....

PrzeczytaneKsiążki.pl - Dziękuję.

Zdjęcia z Hay on Wye żródło : internet.
Zdjęcia z "Cmentarzyska" : materiały własne.
Dodaj do ulubionych Dodaj do ulubionych     Poleć artykuł znajomemu Poleć znajomemu     Dodaj swój komentarz Dodaj komentarz
 

Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł

E-mail adresata
 
 
Hay on Wye + Wywiad z właścicielem KDK

Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
 
Autor
 
 
Wasze komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, redakcja może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.
Szukaj 
 
Twój Profil
Login
 
Hasło
 
 
Wpisz swój adres e-mail, który podałeś przy rejestracji.
E-mail
 
Szukamy Przyjaciół Książek
Jeśli jesteś zainteresowany współtworzeniem społeczności czytelniczej naszego portalu...
 
 
Nasza ankieta
Kto jest najwybitniejszym autorem kryminałów z okresu PRL ?
 
 
O firmie   Współpraca   Redakcja   Polityka prywatności   Kontakt
Copyright © 2018 Przeczytane Książki. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i realizacja L77